Interwencja w Bodzentynie- chora krowa

Rozmowa z właścicilem (handlarzem) chorej krowy który odkupił ją w celu odsprzedaży na ubuj.

Ta biedna stara krowa  z gnijącą nogą, pochodzi gdzieś z okolic Malborka. Nie trzeba dużo wyobraźni żeby pomyśleć  jaką gehennę to chore zwierzę musiało przejść. 

Wielu handlarzy zbiera z całej polski stare, wychudzone, również chore zwierzęta i przywozi je do targowiskich takich jak w Bodzentynie w celu dalszej odsprzedaży na ubój. Później mięso z tych zwierząt trafia na talerz i nawiet ludzie nie mogą być pewni skąd pochodzi.

Ze względu na męczarnie przez które przechodzą zwierzęta podczas transportu/ładunku/rozładunku, jak również z powodu tego, że na takich targowiskach nie ma fizycznej możliwości przeprowadzenia odpowiedniej kontroli stanu zwierząt, uważamy że powinien być wprowadzony zakaz sprzedaży zwierząt na targowiskach. 

Ogólnie proponujemy konsumencki protest poprzez niekupowanie produktów pochodzenia zwierzęcego i/lub podpisaniu petycji na na www.polskitarg.pl.